Restauracje Poznań

F *** Delicious

Wczoraj miałam przyjemność odwiedzić restaurację F*** Delicious, o której mam wrażenie cały Poznań ostatnio huczy 🙂 Restauracja znajduje się w City Parku, a w koło umiejscowione są restauracje konkurencyjne, które według mnie stawiają bardzo wysoką poprzeczkę. Zarezerwowałam stolik na szczególną okazję, którą były urodziny męża. Dzwoniąc do restauracji i słysząc w słuchawce, przyjemny kobiecy głos  mówiący „ Dzień dobry Fucking Delicious”, jakoś odrazu wprawiło mnie to w pozytywny nastrój 🙂 

Wystrój restauracji jest totalnie w moim klimacie, odsłonięta cegła, postarzane lustra, wypełniające jedną ze ścian, klimat taki trochę loftowy. Otwarta kuchnia, wyeksponowana w przepiękny sposób, dzięki której, niemal z każdego miejsca restauracji, można oglądać kucharzy, w tym szefa kuchni, o którym krążą już legendy 🙂 Dodam, że pomimo otwartej kuchni, , nie będziecie przesiąknięci zapachem jedzenia wychodząc z restauracji.

No, ale przejdźmy do meritum czyli jeeeedzeniaaa! 🙂 Na początek na tzw. czekadełko, otrzymaliśmy masło, z dodatkiem masła palonego, ze świeżo wypiekanym chlebkiem, które było przepyszne, niby nic wielkiego , ale palone masło, zrobiło niezłą robotę!

Na przystawkę zamówiliśmy  buraczane gnocchi, nadziewane kozim serem, orzechem laskowym, beurre noisette  czyli masłem, które podczas podgrzewania nabiera orzechowego aromatu, często wykorzystywane w kuchni francuskiej, wraz z rukolą,  miodem i ricottą. Przystawka była genialna, zdecydowanie warta polecenia. 

Na drugą przystawkę zamówiliśmy Raviolo, również z orzechami laskowymi, parmezanem, szpinakiem, grzybami i oliwą truflową. Pierożki były bardzo dobre, czuć było w nich orzechowy posmak, który dodatkowo nadawał całości tzw. pysznego cruncha. Gdybym nie przeczytała podstawowych składników dania, pomyślałabym, że pierogi są z dodatkiem mięsa, przez ich konsystencję.

Na drugie danie zamówiłam halibuta podanego z kurkami, pak choyem, truflą i ponownie orzechami laskowymi. Ryba była bardzo dobrze przygotowana, co ważne wilgotna w środku i nie przesuszona. W daniu zabrakło mi odrobiny soku z cytryny, który być może ożywiłby danie. 

Mąż na drugie danie zamówił steaka, który jak twierdzi był przyrządzony w sposób idealny. Frytki towarzyszące  daniu były obłędne, chrupiące, wysmażone na sposób belgijski. Cały czas podjadałam je mężowi i dzieciakom. 

Na deser, zamówiliśmy zaproponowane przez przemiłą kelnerkę, deser czekoladowy i owocowy. W zasadzie, co do deserów mam najwięcej uwag, były według mnie przekombinowane, za dużo się w nich działo.  Z trudem mogłam odróżnić poszczególne składniki. Na jednym talerzu skupiona była cała masa pomysłów. Myślę, że gdyby było ich mniej, desery byłyby dużo smaczniejsze. Tym bardziej, że jakość  produktów zaserwowanych we wszystkich daniach była bardzo wysoka. 

Moim faworytem zdecydowanie były Gnocchi. 

Czego mi zabrakło? Niestety informacji o alergenach. Tzn. nie wiem czy np. piana podana na rybie, nie była zrobiona z jajek, których generalnie powinnam unikać w swojej diecie. Osoby z nietolerancjami pokarmowymi, mogą mieć wiele pytań, odnoście produktów wykorzystanych w daniach i sposobu ich wykonania.  Ponadto, w daniach głównych nie było ani jeden propozycji dania wegetariańskiego. Karta w ogóle nie zawierała, propozycji dań wegańskich. Być może wkrótce, coś nowego pojawi się w karce, wtedy na pewno z przyjemnością wybiorę się na kolejny posiłek.  Natomiast, dla mięsożerców, F *** Delicious, może okazać się kulinarnym rajem, co obiektywnie należy przyznać 🙂

Restauracja w karcie oferuje dania dla dzieci, co również ma znaczenie planując rodzinny obiad. Jak wiemy nie wszystkie pociechy kochają pak choya 🙂

Podsumowując danie były smaczne, niektóre wręcz obłędne. Lokal jest przepiękny i przytulny. Obsługa na 5+, miła, z dużą wiedzą o podawanych daniach i winach, a jednocześnie nienachalna. Liczę że niedługo będę mogła przetestować w tym miejscu danie wegańskie. 

Oceń przepis

Kliknij na gwiazdki, żeby ocenić!

Średnia ocena 4 / 5. Średnia ocena 3

Już głosowałeś!

Śledź nasz profil na instagramie!

instagram#foodieessentials